Violetta
Ktoś zadzwonił do drzwi...i tym ktosiem była Lara. Po co ona tu?
-Po co przyszłaś?-spytała oschle.
-Ppprzepraszam...Że...Przeszkadzam....Ale ja...potrzebuje pomocy.-powiedziała szlochając.
-Lara co się stało?-powiedziałam wpuszczając ją do domu.
-Leon...Mnie-i rozkleiła się kompletnie.
-Co zrobił?-spytałam siadając razem z nią na kanapie.
-On mnie...-nadal płakał.
-Czy on cie zgwałcił?
-Tak!!!-krzyknęła z płaczem. A wszyscy wyjrzeli z kuchni a ja dałam im znak ręką żeby się schowali...Nie sądziłam że mój szef jest do czegoś takiego zdolny. Zabije go...Nigdy jej nie lubiłam, ale kiedy twój największy wróg jest w takiej sytuacji to nawet jemu jestem w stanie pomóc.
-Zabije go, ale najpierw pójde do mojego taty i twojej mamy.
-Nie!!-krzykneła już mniej płacząc.
-Czemu?
-Bo ja chce im to sama powiedzieć, a ty idź do pracy powieziesz mnie pod mój nowy dom.
-Ok.
Poszłyśmy do garażu a ja wybrałam swoje niebieskie auto.
Lara
Już nareszcie ta naiwna idiotka odwiozła mnie do domu. Ona jest taka naiwna...Leon mnie nie zgwałcił ja to wymyśliłam żeby się od niego odczepiła. On jest moim klientem. To dzięki niemu mam kase na taki wypasiony dom. Mam nadzieje że teraz się od niego odczepi.
Leon
Gdzie ta Violetta?...Nudzi mi sie...A muszę popatrzeć na jej tyłeczek... Wiem obejrze zdjęcia byłych dziewczyn.
To wyszystkie moje byłe.
Negle do mojego biura wpadła zdenerwowana Violetta....
C.D.N
Krótki bo nie mam za dużo czasu a poza tym mam remąt i mój tata musi wynosić meble pisałam na szybko. A jutro będzie rozdział na tamtym blogu.
Wspaniały!!!!
OdpowiedzUsuńKocham ten blog i czekam na next!!!!
Zuzia
Jejku coraz bardziej Lary nie lobie
OdpowiedzUsuńnigdy jej nie lubiłam
rozdział genialny jak zawsze :)
zapraszam do siebie munie jest już 23 rozdział
Suuper czekam na next!!!!!!!!!!!!1
OdpowiedzUsuńV.V
Super czekam na next :)
OdpowiedzUsuń