Rozdział 2
Leon
Łał...Ja tu wchodzę do biura i co widze...Moją nową pracownicę stojącą przy oknie obok mojego biurka. Ale nie to mnie teraz interesuje. W tej chwili interasuję mnie to że jej dupcia jest taka że łał.
-Przepraszam za spóźnienie, ale...
-Tak wiem lubi pan zabalować.-powiedziała z uśmiechem odwracając się w moją stronę...O mój boże ona cycki wieksze od Lary. A z nią też spałem.
-Dzieńdobry Violetta Castio.
-Witam Leon Verdas-powiedziałem podając jej rękę.
-Chyba już się pań tu rozgościła?-powieedziałem.
-Tak jest tu bardzo wygodnie.
-Ciesze się że ci sie podoba.
-ja też.
-Dobrze może zacznimy prace.
-W porządku-powiedziała piękna Szatynka.
-Więc proszę to jest twoja praca na dziś.
-Co mam robić?
-Wystarczy że przeczytasz i pod piszesz.
-O to łatwe.
-Dokładnie.
Godzina później...
Ja nie moge czy ona musi mieć takie piękne nogi. Nie moge od nich oczu oderwać arrrr... Trzeba ją poderwać.
-Panno Castio możesz tu przyjść.
-Oczywiście.
Ona podeszła a ja zaczełam jej coś tłumaczyć przy komputerze i w pewnym momencie wstałem, ale podknołem się specjalnie i pociągnełem ją za sobą.A ona usiadła na moich kolanach.
-To może przejdziemy na ty-powiedziałem uwodzicielsko.
-Może.-powiedziała z uśmiechem.
C.D.N
Wiem krótki ale w weekend postaram sie zrobić dłuższy. Teraz jakoś żle się czuje wiecie i nie mam weny. przepraszam wybaczcie mi.
Ploseeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
Papa
uuu Leonkowi w oko wpadła Violetta
OdpowiedzUsuńrozdział świetny.
życzę dużo weny
bo blog jest Genialny
Super rozdział!!! Leonetta<3
OdpowiedzUsuńŻyczę weny.
Będziesz wstawiać rozdziały codziennie ?
OdpowiedzUsuńTak.
OdpowiedzUsuńA przynajmniej się postaram.
Cudowny rozdziałek
OdpowiedzUsuńAj Leonkowi Viola się podoba hehe
Czekam na nexta i na moją Leonettę na tym jaki i na tamtym blogu :)
I zapraszam do siebie :)