wtorek, 13 maja 2014

Rozdział 1

                                                                              Rozdział 1



Violetta


AAAAA...Która godzina?...Co już 10.00.Ja mam być za godzinę w nowej pracy...A z resztą co ja się przejmuje. Przecież i tak nie polubię tej pracy. Już wolałam pracować w tym klubie jako kelnerka wśród napalonych i pijanych gości. Błagam... Tam przynajmniej się coś działo, a tu wszyscy będą przymuleni. A dlaczego już tam nie pracuje... Dla tego że moja wredna przyrodnia siostra Lara
Która sama pracowała w tym klubie tylko że jako striptizerka i nawet miała własnego alfonsa na mnie powiedziala ojcu i jej matce
Ona jest całkiem fajna i to mi uwierzyła. Coś musiało się miendzy nimi wydarzyć. Ale dobra muszę się zbierać. Szybko wyszłam z mojego pokoju i weszłam do mojej prywatnej łazienki.
Fioletowy to mój ulubiony kolor.
Po krótkiej wizycie w łazience poszłam z powrotem do mojego pokoju i wybrałam już wczoraj uszykowany zestaw.
Pienkana czerwona suknia do...Strój może mało profesjonalny, ale w mojej szafie takich ubrań nie ma.

-Violetta śniadanie-do mojego pokoju weszła lara. Ma szczęście że przeglądałam się w lustrze.
-Pukania cie w domu nie nauczyli- krzyknełam kiedy już wyszła.
-A żebyś wiedziała.-od krzyknęła
Zeszłam na dół. Olga jak zwykle powitała mnie całusem w policzek i...
- Witaj moja malutka-i znowu dostałam całusa.
-Witaj skarbie-powiedziała Jackie[od aut. Matka lary]
-Hej-odpowiedziałam.
A mój tata jak już od dwóch miesięcy powitał mnie zimnym spojrzeniem.
Zjadłam tosta i pojechałam moim nowym autem do pracy
Mam jeszcze czerwone, niebieskie i fioletowe.

leon

Czy to cholerne słońce nie może zniknąć. Budzi mnie rano nawet jak mam kaca i nie pyta czy ja tego chce.OOO...Amelia wczoraj było cudownie ale pora żebyś wyszła a jutro nowa. Ale to później. Która godzina?... Ze co już jedenasta. A ja dziś mam spotkanie z nową asystentką. Wiem że nazywa się Violetta. Ale jak wygląda nie wiem. Mam nadziej że jest ładna.

Godzine później...

Jestem spóżniony już godzine.
-Lara ta nowa asystentka już jest?-powiedziałem do receptionistki.[od.autora. Jak by co to jest ta lara co wcześniej.]
-Tak proszę pana-ona ma całkiem duże...no,no
Cholera znowu sie spóźniłem.

-Dziendobry. Przepraszam za...-Łał


                                                                        C.D.N


Tak wiem że okropny a w dodatku krótki. Mam nadziej że ktoś ędzie zytał te wypociny.
Papatki

7 komentarzy:

  1. Super!!! Twój talent widać na 1km!!!
    Buziaczki !
    Mańka <3 :* :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały. Czekam na next. <3. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudo czekam na nexta
    Zapraszam do siebie :)

    A i proszę mogłabyś usunąć weryfikację obrazkową ?????????
    :) ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny rozdział
    już zakochałam się w tym opowiadaniu <3
    nie mogę doczekać się następnego rozdziału :)

    PS. Weryfikacja jest nadal włonczina

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz powinna być wyłączona
    :]

    OdpowiedzUsuń