Violetta
Dzzzzzńńńń...Znowu ten przeklęty dzwonek. Jest dziewiąta a na jedenastą muszę być w pracy. Znowu będę musiala połowe dnia spędzić z tym idiotom . Jak ja go nienawidzę. Jeszcze z moją siostrą...A przed tym jeszcze mnie przed nim ostrzegała. Czy ja na serio muszę mieć takiego pecha do facetów. Dobra idę do łazienki. Weszłam załatwiłam wszystkie poranne sprawy. Wyszłam i poszłam do swojej garderoby. Po długich namysłach wybrałam ten zestaw.
-Ludmiła...Ludmiła...Wstawaj!!-a ona nic.
-Teraz pogadamy inaczej.-powiedziałam zła.
-Poszłam do sali muzycznej
Pszłam do pokoju Lu.
-Cześć Lu. Jak ci się spało?-spyałam z ironicznym uśmiechem.
-Wspaniale.-powiedziała też z ironicznym uśmieszkiem.
-Możesz mi powiedzieć kim są ci ludzie którzy śpią w kuchni i w salonie?
-To moi przyjaciele.
-Aha.Po pierwsze czemu ja ich ni znam. Po drugie Kiedy ich poznałaś ich skoro mnie znasz od piaskownicy?Po trzecie czemu śpią u nas w domu?
-Nie znasz bo ja ich znam od roku czyli od zaczęcia pracy w firmie menadżerskiej i nie było czasu. Bo wczoraj była impreza i chciałam cię zabrać ale zasnełaś i tak słodko spałaś że nie miałaś serca cię budzić.
-Ok wybaczam ci. Może mi ich przedstawisz.
-Oki.
Zeszłysmy na dół i Lu powiedziała do wszystkich.
-Cześć-powiedziała uśmiechając się.
-Hej Lu.-od powiedzieli jej wszyscy trzymając się za uszy.
-Chciałam wam orzedstawić Violette moją przyjaciółkę od piaskownicy.
-Hej Violetta-powiedzieli wszyscy uśmiechając się do mnie.
-Violu to jest Maxi choreograf który pomaga moim gwiazdą.
-Hej-powiedział podając mi rękę.
-To jest Naty jest trenerką dba o figurę i o diete gwiazd.
-Cześć Violu.
-To jest Fran pomaga gwiazdą ze śpiewem.
-Cześć Violu.
-To jest Camila jest stylistką.
-Cześć.
-To jest Brodway siedzi za konsolą w wytwórni.
-Cześć Violu.
-To jest Marco i jest moim asystentem.
-Cześć.
15 minut później...
Już zjadłam śniadanie z resztą wszyscy są bardzo fajni. Już miłam wychodzić ale ktoś zadzwonił do drzwi...
C.D.N
Sory...Sory...Sory. Bardzo przepraszam że tak długo nie było rozdziału, ale miałam problemy z internetem. Przepraszam też że krótki. Ten blog robi się coraz bardziej beznadziejny. No to robimy konkurs kto zgadnie dostanie dedykacje.No jak myślicie kto zadzwonił do drzwi.
rozdział świetny
OdpowiedzUsuńa blog zajebisty
niech zgadnę...Leon?
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział czekam na next :)
OdpowiedzUsuńSuper!!!
OdpowiedzUsuńsuper blog :D
OdpowiedzUsuń